FileRide zupełnie nowy portal społecznościowy
Koncepcja budowania społeczności na FileRide jest dość unikatowa. Otóż łączy on ludzi, którzy posiadają takie same…. pliki
. Aby się połączyć nie wystarczy przeglądarka internetowa, musimy zainstalować program (tylko dla Windows), który działa w tle, zbiera informacje o nas i jednocześnie jest naszym centrum zarządzania portalem. Warto dodać, że nie chodzi o wymianę plików typu p2p, oprogramowanie nie posiada takiej funkcjonalności. Nasze pliki pełnią tylko rolę informacyjną, wskazując nasze zainteresowania.
Ciekawa jest technologia katalogowania plików, nie one są zapisywane wg nazw, tylko oprogramowanie tworzy ‘odcisk palca’ każdego z nich, w ten sposób może dopasować np. dwa takie same filmy pomimo tego, że różnią się nazwą.
W serwisie mamy do dyspozycji własnego mikrobloga, fora, czaty, możemy tworzyć grupy i komentować, czyli standard Web 2.0.
Jeśli ten wpis choć trochę Was zainteresował, spieszcie się zarejestrować, gdyż rejestracja jest otwarta tylko do 30 listopada. Po upływie tego terminu zapisać się będzie można tylko po otrzymaniu zaproszenia.
Założyłem sobie konto na wszelki wypadek, gdyby serwis w przyszłości okazał się super sukcesem, a moje wewnętrzne przeczucie, że nic z tego nie będzie mnie myliło, jednak nie czuję klimatu tego serwisu, może jeszcze jest za ‘świeży’, nie wiem. Chwilę poklikałem i usunąłem. Źle się czułem mając świadomość, że każda moja operacja na plikach jest monitorowana. Ten dyskomfort sięgnął szczytu, gdy naciskając alt+prnt scrn w celu zrobienia powyższego zrzutu, program się zapytał czy chcę dodać plik (obraz w schowku) do swojego profilu. Jeśli FileRide zdobędzie popularność, będzie sporym zmartwieniem korporacyjnych Security Offcerów.
Info zaczerpnięte z mojego ulubionego ReadWriteWeb
















jak dla mnie – zbytnio ingerujący w prywatność, ale jeszcze jakiś czas temu portale społecznościowe typu facebook czy grono.net były nie do pomyślenia, a teraz…
btw – ciekawy blog
pozdrawiam